Dżamal Rustamow

 Elwiolog, Mistrz Masażu Regeneracyjnego, ekspert Akademii MANEB, członek przedstawicielstwa UNESCO Kraju Krasnodarskiego Federacji Rosyjskiej.

Drodzy Przyjaciele!
Nasz Instytut z radością prezentuje Wam Dżamala Rustamowa. Biografią i tytułami tego wyjątkowego człowieka można by obdzielić kilka osób. Jeśli przystępuje się do prezentacji mocnych stron Dżamala, to trudno zdecydować od czego zacząć. Należy do gatunku ludzi, o których można powiedzieć, że lepiej raz z nim poobcować, niż ciągle słuchać o nim. Kiedy wchodzi się w jego pole energetyczne, od razu pojawia się przekonanie, że to człowiek Pokoju, kosmopolita, obywatel świata. Biografia Dżamala jest niezwykle bogata.
Urodził się w Kirgistanie – jednej z byłych republik Związku Radzieckiego. Kirgistan jest położony w Azji Centralnej, przy granicy z Chinami. Piętrzące się pod niebo potężne góry Tien- Szan są uważane za najwyższe w świecie po Himalajach.


Dżamal przyszedł na świat w rodzinie, gdzie matka była rosyjską prawosławną chrześcijanką, a ojciec, pochodzący z Dagestanu (Północny Kaukaz) - muzułmaninem. Wyrastał w rodzinie o dwóch przeciwstawnych kulturach. Jak mówi Dżamal, to był prawdziwy eksperyment. Pierwszą podstawową ideą, jaką przyswoił jego dziecięcy umysł, było przekonanie, że ABY PRZEŻYĆ, TRZEBA BYĆ ELASTYCZNYM. Pełen szacunku stosunek do obu odmiennych kultur ukształtowało w Dżamalu pewne cechy, które pomogły mu w późniejszej pracy w różnych zakątkach świata. Od ojca przyswoił sobie walory właściwe mieszkańcom Północnego Kaukazu takie jak: szybkość podejmowania decyzji, nieustraszoność, wola i szacunek dla starszych. W czasie drugiej wojny światowej na rozkaz Stalina cała górska miejscowość ojca została wysiedlona do Azji Środkowej, gdzie w efekcie ojciec poznał mamę Dżamala - Annę. Imię Dżamal otrzymał po dziadku, który przeżył 101 lat. Kaukaz słynie z długowieczności. To jest jeden z elementów, który wpłynął na to, że Dżamal na poważnie, naukowo zajął się tematem długowieczności.
Po mamie Dżamal odziedziczył ogromną miłość i poczucie humoru. Smacznie gotować także nauczył się od mamy.
Kiedy miał 10 lat ojciec zaprowadził go na sekcję dżudo i już w tym wieku pierwszy trener nauczył go wykonywania sportowego masażu rozgrzewającyjnego. Sport od najmłodszych lat dawał Dżamalowi solidne przygotowanie fizyczne, dlatego gdy trafił do wojska, gdzie służył dwa lata, było mu lżej niż innym kolegom. Tam przeszedł przygotowanie specjalistyczne w Siłach Zbrojnych, podczas którego szczególną uwagę zwracano na wytrzymałość oraz przeżycie/ funkcjonowanie człowieka w warunkach ekstremalnych.


Po powrocie z wojska nastał czas przemian. W latach 70- 80-tych Związek Radziecki zaczął się rozpadać. Wrodzona intuicja podpowiedziała, że nadchodzi czas wyjazdu na Zachód. W 1990 roku wraz z grupą turystów Dżamal przyjechał do Berlina Wschodniego, gdzie po dwóch dniach, zapoznawszy się z rozlokowaniem punktów kontrolnych, przedostał się przez Mur Berliński i znalazł się w Berlinie Zachodnim. To miasto stało się początkiem jego wieloletniej emigracji na Zachód. Dżamala nie odstraszył ani nie powstrzymał brak odpowiedniego statusu w Niemczech, ani brak pieniędzy, ani znajomości języka niemieckiego. W szkole Dżamal uczył się angielskiego… W wieku 21 lat był sam w obcym kraju i czuł się szczęśliwy, ponieważ to, czego dotąd nauczył się w życiu, teraz przydało się, jak nigdy. Nie zastanawiając się długo, zaczął szukać pracy. Znalazł ją w pewnej restauracji bałkańskiej w centrum Berlina i został zatrudniony do zmywania naczyń. Właściciel restauracji szybko zwrócił uwagę na życzliwego, uśmiechniętego się młodzieńca. Zawarłszy z nim bliższą znajomość, zaproponował Dżamalowi trenowanie jego synów w dżudo. W ten sposób po dwóch miesiącach otrzymał pierwszą posadę trenerską za granicą. Po kolejnych dwóch miesiącach zapobiegliwy ojciec obu chłopców wynajął oddzielne pomieszczenie, gdzie na treningi dżudo uczęszczało już 12 dzieci. Brak jakichkolwiek kompleksów, absolutna pewność siebie Dżamala stało się wzorem nie tylko dla dzieci, lecz także ich rodziców, którym Dżamal objaśniał, że najważniejsza jest nie tyle sprawność fizyczna, co pewność siebie, która powinna być kształtowana u dzieci od najmłodszego wieku.


Pewnego dnia na zajęcia jego sekcji dżudo zawitał pewien Amerykanin ze swoim 12-letnim synem. Ojcem chłopca był David Krakora, producent muzyczny z San Francisco, przebywający na kontrakcie w Berlinie. Opowiedział Dżamalowi o trudnej sytuacji z synem. Chłopiec jest słabego zdrowia, w Niemczech nie ma przyjaciół, dlatego jako rodzice, nie odmawiają mu niczego, przez co chłopiec wyrasta na rozpieszczonego i zmanierowanego. David poprosił o zapisanie syna do sekcji dżudo i zainteresowanie czymś młodego człowieka. Rzeczywiście, chłopiec o imieniu Bleir, był słabego zdrowia. Dżamal wyraził zgodę na udział chłopca w treningach. Po pół roku stan jego zdrowia uległ poprawie, a co najważniejsze stał się on zdyscyplinowany i zmienił on swój stosunek do rodziców. Dżamal podczas treningów dżudo dużą wagę przykładał do wzajemnego szacunku dzieci wobec siebie i wobec osób starszych. Rodzice Bleira po zakończeniu kontraktu wrócili do Kalifornii. Po dwóch miesiącach zaprosili Dżamala do San Francisco.


Kiedy stanął na amerykańskiej ziemi, zakochał się w niej i przeżył tam 14 lat. W tym okresie poznał wielu interesujących ludzi. Kultura amerykańska zadziwiała go swoimi skrajnościami. Zabawnym wydawało się to, że zaraz po reklamie hamburgera, reklamuje się środki na odchudzanie. Żeby pozostać w doskonałej formie, Dżamal zajął się dietą surową. Stał się wielkim zwolennikiem teorii Igora i Wiktorii Butenko, którzy cieszyli się wielką popularnością w Ameryce, dzięki swoim książkom oraz jedzeniu na żywo.


W końcu Dżamal poznał Igora Butenko, którego bardzo szanuje i uważa go za geniusza masażu. Otwartość oraz zdolność docierania do ludzi otworzyły Dżamilowi drogę do Hollywood, gdzie poznał legendarnego Clinya Eastwooda i jego żonę Dinę Ruiz, która zachwycała się książkami Wiktorii i Igora Butenko. Dżamal nauczył ją robić zielone szeiki oraz przyrządzania kilku dań wegetariańskiej kuchni kirgiskiej, podobnych do dań tybetańskich.


W poszukiwaniach formuły długowieczności Dżamal zainteresował się książkami uczonego rosyjskiego Witalija Litwina. Jedna z nich nosi tytuł: „My czyli jak przeżyć 150 lat?”. Książka ta wywarła Na Dżamalu ogromne wrażenie. Witalij Witaliewicz Litwin jest członkiem honorowym międzynarodowej akademii MANEB, której siedziba znajduje się w Sankt- Petersburgu i od 20 lat zajmuje się problemami środowiska i bezpieczeństwa aktywności ludzkiej. Honorowym członkiem tej akademii jest również Angela Merkel i inni przedstawiciele krajów zachodnich. W.W. Litwin stworzył fundamenty nauki o długowieczności człowieka na Ziemi, zwanej ELWILOGIĄ lub ELWIOLOGIĄ. Jednym z podstawowych elementów tej nauki jest woda. Jest tak ważna, jak samo życie. Wkrótce ukaże się książka „AKWA-KOD”, nad którą pracują razem: Dżamal Rustamow i Witalij Litwin.v Elwiologia to nauka, która stawia przed sobą konkretne zadanie przedłużenia życia człowieka. W istocie to nauka o oszczędzaniu energii pochodzącej z zasobów przydzielonych nam przez Naturę (Stwórcę). Jest to wąski kierunek, który przeciwstawia się tradycyjnym poglądom przeciętnego obywatela na zagadnienie długowieczności. Ludzi zazwyczaj sądzą, że szybki metabolizm jest oznaką doskonałego zdrowia. Warto zrozumieć po co jest potrzebna szybka przemiana materii i czy zawsze jest potrzebna. U wszystkich sportowców zawodowych, którzy ukończyli 50 lat, pojawiają się różne problemy zdrowotne i jeśli zdążyliście zauważyć, byli sportowcy nie figurują w spisie ludzi długowiecznych, ponieważ wycisnęli ze swego ciała wszystkie możliwe zasoby, dane przez Naturę (Boga) i rozliczone na wiele lat.


Profesor Litwin dokonał pewnego odkrycia - biorąc pod uwagę właściwości biologiczne, podzielił wodę na szybką i powolną. Powolna woda sprzyja wolnemu metabolizmowi, a woda szybka – szybkiemu. O tym odkryciu prof. Litwin pisze w książce „Akwa-kod”. Na tej podstawie Dżamal Rustamow stworzył swój własny kierunek pod nazwą MĄDRE CIAŁO. Opiera się na praktyce masażu regeneracyjnego oraz miarowego oczyszczania organizmu. Doświadczenia Dżamala potwierdzają, że 70% ludzi nie zna dobrze swojego ciała i nie potrafi go odpowiednio traktować. Na skutek nieprawidłowego stylu życia – mowa o braku aktywności fizycznej, a także niewłaściwego odżywiania się, ciągłych stresów, nieumiejętności relaksowania się lub odwrotnie – nadmiernego obciążenia fizycznego, doprowadzają ciało do tego, że zaczyna ono wołać o pomoc. Jeden masaż nie rozwiąże wszystkich problemów, ale porządny masaż jest w stanie pobudzić ciało i uruchomić niezbędne procesy. Plus prawidłowe zastosowanie wody oraz inne sekrety praktyczne pomogą każdemu do w doprowadzeniu się do porządku.


Trudno jest sobie wyobrazić jak mądre jest nasze ciało i jak bardzo wdzięczne. Ono uwielbia, kiedy się nim zajmujemy. Naszemu ciało niepotrzebne są nasze rekordy; naszemu ciału potrzebna jest miłość i uwaga.
Ludzie dość często popadają w skrajności. Albo prowadzą całkowicie niezdrowy tryb życia, albo zaczynają katować swoje ciało. Nadmiernie głodują, pracują nad powiększeniem masy mięśniowej, zaczynają brać różne substancje chemiczne w postaci anabolików. Na rzecz organizmu należy działać płynnie, stopniowo, łagodnie, bez zrywów, z miłością. Wtedy efekt pojawi się z pewnością. „Nauczcie się mądrze komunikować się ze swoim ciałem. Nie bójcie się stawiać małe kroki. Zacznijcie pić czystą wodę i przez 15 minut dziennie wykonywać dowolne ćwiczenia gimnastyczne. Jeśli nie jesteście w stanie ćwiczyć przez 15 minut, wykonujcie ćwiczenia przez 5 minut, ale zacznijcie je i kontynuujcie. Gówna zasada - to systematyczność i płynność. Ta zasada działa odnośnie każdego wieku i dowolnej formy fizycznej”.


Rozpoczynając kurs Dżamal stara się dowiedzieć czego potrzebuje pacjent, na co się uskarża. To jest niezwykle ważne. Często się zdarza, że kiedy rozpoczyna masaż, sam czuje na czym powinien skupić uwagę.
Kiedy Dżamal mówi o MĄDRYM CIELE, dotyczy to nie tylko ciała pacjenta, ale i jego własnego, które doskonale wyczuwa gdzie i jak mam uciskać. Zupełnie nie rozumie jak można wykonywać masaż w sposób mechaniczny. Dla Dżamala ważna jest obecność Tu i Teraz. Innymi słowy - pełen kontakt. Na przykład kiedy wykonuje masaż wisceralny (trzewiowy) - (Manualna Technika Organów Wewnętrznych) musi dokładnie wiedzieć, co należy czynić. To jest technika starosłowiańska. Zadziwiające, że ludzie zapomnieli o tym cudownym masażu. W starożytności ludzki brzuch nazywano drugim mózgiem. Masowania potrzebują nie tylko nasze mięśnie i skóra, lecz także organy wewnętrzne, gdyż często bywają zaciśnięte. Na skutek tego zaburzony zostaje przepływ krwi i problem z jednym organem powoduje przeciążenie innych organów, co w konsekwencji doprowadza do poważnych zaburzeń i chorób.


Większość ludzi nigdy nie słyszała o istnieniu takiego masażu. A przecież ten masaż stosowali dawni Słowianie, również zamieszkujący na terytorium Polski. Dżamal przeniósł się do Europy i będzie mieszkać i pracować w Poznaniu ze swoją żoną Marią i córką Mirą.


ZAPRASZAMY WSZYSTKICH NA KURS MASAŻU REGENRACYJNEGO I TERAPII WISCERALNEJ. Proszę rozbudzić swoje ciało i nauczyć się z nim obchodzić.

 

IWW. All rights reserved 2013.